.png)
To, że Sony traci na sprzedanych egzemplarzach PS3 od premiery niczym nowym nie jest. Drogie podzespoły, odtwarzacz Blu-Ray, Cell, to wszystko kosztuje, zaś gigant z Japonii wciąż stara się utrzymać konkurencyjne ceny.
Jednak jak się okazuje, Sony dalej dopłaca do każdej sprzedanej konsoli. Wg Wall Street Journal Article na dzień dzisiejszy jest to 18$, czyli prawie o połowe mniej, niż w grudniu 2008. Sony chce do końca tego roku zniwelować lub nawet zacząć czerpać zyski od każdej sztuki PS3. Dla wszystkich, którzy martwią o taki stan rzeczy i boja się, żeby z tego powodu japoński koncern nie popadł w problemy finansowe, przypomnę, iż taka strategia jest wpisana w elektroniczną rozrywkę i od lat firmy muszą dopłacać do sprzedanych egzemplarzy na początku kadencji danego sprzętu. Ale spokojnie, część dochodów od każdej sprzdanej gry oraz e-dystrybucja zwracają to z nawiązką.
Jako ciekawostkę napomknę, iż Microsoft w dniu premiery X360 dopłacał do konsoli ponad 130$.
Warto dodać, że ta sytuacja nie dotyczy Nintendo. Kontrukcja ich konsol jest stosunkowo prosta, przez co oczywiście tańsza. Od samego początku sprzedają oni konsole bezstratnie, co w kwestii dochodów czyni ich liderami tej generacji.


Strona Glówna



Poprzedni:
Następny: 





