Młodzi wiekiem gracze wychowani na GTA, czy Counter Strike`u mogą nie wiedzieć czym jest "platformówka". W dobie wszechobecnego rozlewu krwi i emanacji przemocy w grach niektórzy starsi gracze mogą z łezką w oku wzdychać, że tego typu gier już się nie robi. Nowy produkt Media Molecule wychodzi naprzeciw tym problemom.
Little Big Planet to rasowa platformówka! Nosi ona jednak znamiona rozwoju technologii używanej w produkcji gier video. Poruszamy się szmacianą lalką zwaną Sackboy`em. Sackboy potrafi skakać i trzymać się kurczowo wszelakich krawędzi. Niby mało możliwości, ale na co komu więcej w platformerze? Gra oferuje kilkadziesiąt poziomów stworzonych przez autorów, a także daje możliwość tworzenia własnych poziomów, które możemy publikować w PlayStation Network, a inni gracze mogą w nie grać i je oceniać.
LBP jest, jak na dzisiejsze czasy przystało, grą niesamowicie rozbudowaną. Wydawałoby się, że platformówka to raczej prostacka gierka. Nie w przypadku platformówki nowej generacji, jaką jest LBP! W tej grze modyfikacji podlega prawie wszystko - od postaci Sackboy`a po (nawet!) kolory menu. Nasza szmaciana lalka posiada także własną mimikę, potrafi też poruszać kończynami i głową na zawołanie - akcje te, z reguły z uśmiechem na twarzy, wykonujemy przy użyciu przycisków pada i żyroskopu.
W LBP możemy bawić się sami, lub do 4 osób na jednej konsoli. Niektóre zagadki wymagają kooperacji. Jeśli nie mamy akurat nikogo znajomego pod ręką możemy o pomoc poprosić jakiegoś kolegę z PSN, który pomoże nam online zdobyć trudno dostępne itemy, bądź będzie z nami rywalizował na punkty. Grę można ze spokojem polecić każdemu w przedziale wiekowym 5-75 lat. "Banan" na twarzy jest gwarantowany!